Ból kręgosłupa? Zobacz co mogę dla Ciebie zrobić.

Ból kręgosłupa? Zobacz co mogę dla Ciebie zrobić.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 2010 roku aż 70% populacji w krajach rozwiniętych cierpi z powodu bólu dolnego odcinka kręgosłupa. Jednocześnie w Polsce ból kręgosłupa jest jednym z najczęstszych rozpoznań kwalifikujących do rehabilitacji, a liczba zwolnień lekarskich z tego powodu co roku rośnie.

W artykule postaram się odpowiedzieć na najważniejsze pytanie- Co jest główną przyczyną przeciążeń kręgosłupa? Jak można się przed nimi ustrzec? I w końcu jak pokonać ból kręgosłupa raz na zawsze!

Najpierw krótkie wprowadzenie na temat samego bólu. Po pierwsze i najważniejsze jest on wartością subiektywną dla każdego człowieka. Nie można go zmierzyć za pomocą żadnych ustandaryzowanych dających porównywalne i obiektywne wyniki narzędzi. To oznacza, że nie można w żaden sposób porównać bólu dwóch różnych osób. Dlatego w pracy z pacjentem lekarze i terapeuci najczęściej posługują się skalą NRS- Numerical Rating Scale. Polega ona na określeniu w dziesięciostopniowej skali poziomu bólu przez pacjenta. Poziom „0” oznacza całkowity brak bólu, a poziom „10” ból nie do zniesienia.

Co do przyczyn bólu kręgosłupa to odsuwając na bok wszystkie przypadki urazowe, które są w zdecydowanej mniejszości wyłania nam się jeden ogromny problem. Jest to brak zdolności kręgosłupa i otaczających go tkanek na długie, statyczne obciążenia. Przekładając to na prosty język, to praca siedząca i  siedzący tryb życia powoduje przeciążenie, a następnie ból kręgosłupa.

Czyli ujmując krótko i bardzo dobitnie, nic tak skutecznie nie wykańcza kręgosłupa jak niska aktywność fizyczna połączona z pracą siedzącą. Żyjąc w powyższy sposób trzeba zadać sobie sprawę, że jest tylko kwestią czasu, aż ten problem zacznie dotyczyć Ciebie. Z wielkim niepokojem obserwuję pokolenie moich rówieśników, którzy jeszcze przed trzydziestką zmagają się z “dyskopatią”, “rwą kulszową” i “chorymi korzonkami”. Praca biurowa predysponuje do zaburzeń odcinka szyjnego i lędźwiowego. Bo rzadko kto wstaję co godzinę od laptopa i wykonuje, krótką gimnastykę. A szkoda, gdyż mogłoby to ustrzec wielu z Nas przed sztywnością i dyskomfortem.

Dlatego z wielką gorliwości zachęcam, Was wszystkich, do odnalezienia swojego ulubionego sportu (spacery, bieganie, pływanie, joga, zumba…) i regularnej aktywności fizycznej. Po to żebyśmy w gabinecie nie musieli leczyć bólu, a mogli skupić się na relaksie i odnowie biologicznej.

No ale co w przypadku kiedy jesteśmy w gronie osób dotkniętych tym problemem?

Po pierwsze i najważniejsze to udać się do specjalisty. Osobiście polecam udanie się wprost do fizjoterapeuty, który przeprowadzi wywiad, badanie i zdecyduje co robić dalej.

W otoczeniu kręgosłupa jest wiele struktur, które są unerwione nocycepytwnie (bólowo). Należą do nich: torebka stawowa stawów kręgosłupa, pierścień włóknisty krążka miedzykręgowego, mięśnie, więzadła, korzenie nerwowe w otworach międzykręgowych.

Moim zadaniem jest, na podstawie wywiadu i badania fizjoterapeutycznego, odnaleźć precyzyjnie lokalizację bólu. Wskazać chorą strukturę albo kilka struktur. Następnie opowiedzieć Wam o swojej hipotezie i po uzyskaniu Waszej zgody przeprowadzić leczenie i zaplanować całą terapię. Oczywiście istnieje taka możliwość, że w momencie zbierania wywiadu, okaże się, że potrzeba będzie konsultacja z innymi specjalistami. Fizjoterapeuci ściśle współpracują z neurochirurgami czy ortopedami, ich wiedza i inny punkt patrzenia na pacjenta jest bardzo pomocna.

Tak jak wyżej wspominałam przeciążonych, dających objawy bólowe struktur w okolicy kręgosłupa jest naprawdę wiele. W zależności od tego co jest zajęte i jak długo jest zajęte tak długo będzie trwać terapia. Stąd też mój apel, nie czekajcie z wizytą do granic wytrzymałości. Ból to sygnał od Waszego ciała, że coś jest nie tak i trzeba się tym zająć. Środki przeciwbólowe czy to w tabletkach czy w zastrzykach w żaden sposób nie rozwiązują problemu. Przynoszą ulgę tylko na chwilę i mogą co najwyżej wspomóc Was w ostrym bólu przez kilka dni, a nie stać się stałym dodatkiem do śniadania i kolacji.

Jeżeli odczuwasz ból czy dyskomfort podczas pracy albo codziennej aktywności nie czekaj, aż będzie naprawdę źle. Zadbaj o sobie i umów się na wizytę.